NAS #4: wersja post finalna
— 4 min read
PLTable of Contents
Ostatnia część tej serii zakończyła się na złożeniu NAS-a w obudowie rack z użyciem TrueNAS. Przez cały ten czas działał bardzo dobrze. Jednak już wtedy miałem w planach docelową wymianę na gotowe rozwiązanie. W tamtym okresie wybór rackowych NAS-ów w rozsądnej cenie był mocno ograniczony, dlatego padło na TrueNAS. Teraz jednak nadszedł moment na zmianę — a zmianą jest UNAS Pro.

UNAS Pro
Dlaczego akurat on? Bo jest najtańszym gotowym rozwiązaniem do szafy rack, a do tego ma zaledwie 30 cm głębokości. Dodatkowo oferuje więcej niż cztery kieszenie dyskowe, co jest dla mnie dużym atutem — planuję stworzyć kilka macierzy i chciałbym mieć możliwość podłączenia więcej niż dwóch dysków na każdą.
Ten serwer pojawił się na moim radarze już podczas składania customowego NAS-a. Jednak na początku miał bardzo ograniczoną funkcjonalność (najważniejszą brakującą opcją był backup do Backblaze). Co jakiś czas zaglądałem na forum i sprawdzałem changelog, obserwując, kiedy osiągnie minimum funkcji, których potrzebowałem. W końcu któregoś dnia, czytając listę zmian, uznałem że to jest ten moment. I tak — został zamówiony!
Migracja danych
Już kilka razy zmieniałem NAS, więc ścieżka migracji była dla mnie oczywista. Ponieważ nie miałem dodatkowych dysków, które mógłbym wykorzystać do utworzenia nowej przestrzeni na UNAS Pro, musiałem podejść do sprawy inaczej.
W TrueNAS miałem dwa dyski 8 TB. Wyciągnąłem jeden z nich, zainicjalizowałem RAID 6 i rozpocząłem kopiowanie danych z TrueNAS na UNAS Pro. Gdy wszystkie dane zostały skopiowane, wyciągnąłem drugi dysk z TrueNAS i rozszerzyłem RAID na UNAS Pro.
Tak — podczas tego procesu mogło pójść wiele rzeczy nie tak, dlatego wykonałem backup najbardziej wrażliwych danych na największy posiadany HDD (1 TB). Dzięki temu w najgorszym przypadku mógłbym odzyskać najważniejsze pliki. Dodatkowo mam też backup w Backblaze, więc była to kolejna warstwa bezpieczeństwa.
Na szczęście wszystko przebiegło bez żadnych problemów.
Co z TrueNAS?
Jedną z przyczyn chęci jak najszybszego zakupu dedykowanego NAS-a była obudowa. TrueNAS działał w obudowie, która oryginalnie była przeznaczona pod serwer Proxmox. A że miałem w tym czasie osobny komputer pod Proxmoxa, to:
a) nie chciałem od razu przenosić systemu do racka, b) nie miałem innego miejsca, gdzie mógłbym upchnąć NAS.
Teoretycznie mógłbym po prostu zamienić obudowy miejscami i mieć NAS w zwykłej PC-towej obudowie, a Proxmoxa w racku — ale jestem leniwy i nie chciałem tego robić. Dlatego czekałem aż pojawi się nowy NAS, aby móc przenieść Proxmoxa do obudowy rack i pozbyć się komputera stojącego pod biurkiem.
Mała recenzja UNAS Pro
Używam UNAS Pro od kilku miesięcy i chciałbym podzielić się pierwszymi wrażeniami.
Moja pierwsza obawa dotyczyła poboru prądu w porównaniu do TrueNAS. Okazało się jednak, że różnicy praktycznie nie widać — przez kilka pierwszych dni miałem podłączony miernik i przy dwóch HDD pobór wynosił około 20–30 W, czyli bardzo podobnie.
W odróżnieniu od TrueNAS, UNAS Pro nie ma opcji usypiania dysków po czasie bezczynności. Nie jestem pewien, po której stronie jestem — z jednej strony większość danych na tych HDD rzadko jest używana (głównie backupy oraz multimedia), więc uśpienie mogłoby oszczędzić trochę energii; z drugiej strony rozruch dysków też jest dość „drogi”. Na pewno brakuje mi w UNAS Pro możliwości podłączenia SSD jako cache. W wersjach 4 i 8 taka opcja jest, ale te modele są za długie i nie zmieszczą się w mojej szafie rack.

Największym minusem jest jednak brak NFSv4, nie wspominając już o iSCSI. Chciałbym wykorzystać te dyski do przechowywania danych maszyn wirtualnych, a NFSv3 i SMB bardzo to utrudniają. Podobno NFSv4 ma się pojawić w przyszłości. Do tego czasu muszę męczyć się z SMB.
Ogólne wrażenia są jednak bardzo dobre: pobór energii jest niski, urządzenie pracuje cicho, temperatury są w normie (średnio 40–42°C), a aplikacja jest już całkiem dopracowana (dla mnie wygodniejsza niż w TrueNAS — szczególnie dzięki szybkiemu podglądowi plików). Największymi brakami pozostają NFSv4 oraz aplikacja na iOS.
Podsumowanie
To już na pewno finał mojej przygody z NAS-ami. Mam nadzieję, że UNAS Pro posłuży mi przez najbliższe kilka lat. Ma 7 wnęk, co pozwala mi stworzyć dwie macierze:
- 4× HDD (dane, RAID 6)
- 3× SSD (homelab, RAID 5)
Obecnie mam zamontowane 2 HDD na dane oraz 3 SSD pod Proxmoxa. Oznacza to 8 TB na dane oraz 1 TB na homelab. W przyszłości, jeśli zabraknie mi miejsca, dołożę kolejne dwa dyski. I to powinno mi na długo wystarczyć.